
Zrobiło się w ostatnim czasie czarno- biało. W poszukiwaniu pracy marzeń, o którą wreszcie mam odwagę walczyc docieram w różne zakątki Polski i nie Polski. Białe koszulki na stałe wiszą wyprasowane w szafie, tak jak granatowe i czarne spodnie. W takim stroju na job interviews nie jeżdżę ale z tym klimatem mam skojarzenia. Dośc oficjalnie, dwukolorowo, chociaż biały i czarny to nawet nie kolory :-) No i jeden z nowszych nabytków na eleganckie wyjścia czyli kraciasta bluzka.
... A za chwilę znowu będzie kolorowo bo tak być musi. Przecież po każdej burzy pojawia się słońce. Wzejdzie i moje słońce.
bluzka- Apart (sh)
spódnica- z babcinej szafy
bransoletki- Claire's
beret- Kangol