niedziela, 31 maja 2009

Kwiat


W poszukiwaniu słynnego kwiatka Carrie Bradshaw w Polsce można zajrzeć do setek sklepów i go nie znaleźć. Nigdy nie można jednak tracić nadziei:) Szukałam tygodniami. Bezskutecznie. Znalazła go dla mnie moja Kasieńka. Po drobnych przeróbkach funkcjonuje jako ozdoba. I jest takim moim "najcenniejszym" dodatkiem.
Na foto z Iskry Olą:
kwiat- przezent od Kaśki
marynarka- Miss Selfridge (sh)
spodnie- Only
butki- Irregular Choice
koszulka- Marks & Spencer
torebka- Benetton

5 komentarzy:

  1. wow:) Nigdy czegoś takiego nie widziałam:) Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja widziałam takie a Auchanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudo !

    ps: dodalabys mnie do linkow ?

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądasz świetnie! aż się prosie o większe zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń